Piętka chleba razowego. I ciągle pada.

Moknę na piknikach, szuram butami po mokrym asfalcie, a rano, kiedy świat się jeszcze nie obudził, słucham deszczu.
Krople uderzające o parapet, jak mantra, budzą mnie i kołyszą do snu.
Boso idę do kuchni, włączam radio, nastawiam ekspres do kawy i odkrajam dużą pajdę chleba, którą zjem z masłem.
Pierwszy raz upiekłam go kilka dni temu, ale był tak dobry, że wczoraj zrobiłam go znowu.
Jaki jest? Ciemny, delikatnie karmelowy, z nutą cebuli. Trochę litewski. A może niemiecki. Nie, chyba jednak nasz polski, chociaż z amerykańskiej książki.
Polecam go gorąco. Krok po kroku z jego przygotowania umieściłam ostatnio w Pracowni Wypieków.
Miłego popołudnia!

13 komentarzy
Poprzedni
rp_IMG_6956brulee.gif
Następny
rp_sernikIMG_7407.gif