Krem z kalafiora doprawiony roquefortem


Leniwa sobota. Za oknem deszcz. Przez uchylone okno wpada wilgotne, świeże powietrze.
Nostalgia. Dryfowanie na wspomnieniach, jak na fali młodzieńczych łez.
Lubię te chwile tu i teraz. Lubię wspomnienia.
Wiatr niesie wtedy okruchy dawnych wydarzeń, zapachy, które skądś znam i o których czasem zapominam.
Cisza, którą przerywa: Mamo, narysowałam coś dla ciebie.
Pora na zupę. A potem na spacer w kaloszach. Będziemy zrywać gałązki kwitnących jabłoni i karmić wiewiórki.

Krem z kalafiora doprawiony serem Roquefort

1 mały kalafior (ok. 500-600 g)
2 marchewki
1 korzeń pietruszki
3 łyżki masła
2 łodygi selera naciowego
2 ziemniaki (ok. 200 g)
1 duża cebula

2 łyżki śmietany
100 g sera pleśniowego (może być Roquefort, Lazur albo dowolny inny)
do posypania: świeże zioła, pieprz cayenne lub szczypiorek

Wywar:
Marchew obrać i pokroić na mniejsze części. Z kalafiora oderwać różyczki i odłożyć. Łodygi kalafiora pokroić na mniejsze części i z marchwią i pietruszką umieścić w garnku. Zalać 1,5 l wody. Dodać 2-3 listki laurowe, kilka ziaren ziela angielskiego. Doprowadzić do wrzenia, zmniejszyć ogień i gotować 30 minut.

W rondlu rozpuścić masło, dodać pokrojone na małe kawałki łodygi selera naciowego, pokrojone w kostkę ziemniaki i pokrojoną drobno cebulę. Zmniejszyć ogień do minimum i ciągle mieszając dusić warzywa 15 minut.

Ugotowany wywar odcedzić i wlać (bez warzyw) do rondla. Dolać ok. 300-400 ml wody. Wrzucić różyczki kalafiora i gotować ok. 20-30 minut – do czasu, aż kalafior zmięknie. Zdjąć z ognia.
Połowę zupy zmiksować, wlać do garnka. Dodać śmietanę i ser pokruszony na małe kawałki. Mieszać aż ser się rozpuści. Doprawić solą (ostrożnie!) i pieprzem.
Wlać do talerzy. Podawać ze świeżymi ziołami lub drobno posiekanym szczypiorkiem.

Smacznego!

Przy okazji zapraszam raz jeszcze do trwającej właśnie 27 edycji Weekendowej Piekarni.

16 komentarzy
Poprzedni
rp_MG_1174.jpg
Następny
rp_fougasse-main.jpg