Tarta Kukułka. Coffee and chocolate tart.

Czasami się zastanawiam, jakich gości zapraszają dziś podstawówki i licea.
Kiedy sięgam pamięcią do swoich wspomnień, mam przed oczami aktorów, którzy byli mi wówczas nieznani, jakichś muzyków, którzy usiłowali grać na kompletnie rozstrojonym pianinie w sali gimnastycznej i jeńców wojennych.
Chodziłam do szkół, których patronami byli bohaterowie II Wojny Światowej, zatem tego typu gości zapraszano naprawdę często. Uwielbiałam ich opowieści, które snuli i snuli. Zadziwiało mnie to, jak ostra była ich pamięć, gotowa tworzyć obrazy nie tylko tragiczne i smutne, ale też wesołe i pouczające.

W tamtym czasie, kiedy moje życie składało się zaledwie z kilku prostych wspomnień i obrazów, słuchanie innych było ciekawsze niż film, a większość otaczających mnie osób wydawała mi się bardzo stara.
Dziś, kiedy obserwuję młodzież, z której tak niedawno sama wyrosłam, widzę, jak szybko mija czas. Zbieramy wspomnienia, wpadają do naszych głów jak nowe rybki do akwarium.

Wspomnienia z dzieciństwa wydają się być egzotyczne i nie z tej Ziemi. Jak stanie w kolejce po daktyle i cukierki Kukułki.
Ostatni raz jadłam je w dzieciństwie i choć ostatnio kupiłam torebkę, leżą niezjedzone, ponieważ w mojej głowie zachował się ich mit – pysznych, aromatycznych i odświętnych.
Nie chciałabym się rozczarować.
Dlatego dziś, kiedy upiekłam tartę, jedną z najlepszych, jakie kiedykolwiek jadłam, przypomniał mi się czas spacerów z bliskimi, kiedy cukierki miały inny smak niż dzisiaj.
Tarta ma miękkie kawowo-czekoladowe nadzienie, lekko ciągnące, podkreślone kawowym likierem.
Do dekoracji użyłam ziarenek kawy obtoczonych w ciemnej czekoladzie – zaskoczyło mnie, jak łatwo można je przygotować samemu.
Polecam gorąco tym, którzy pamiętają Kukułki i tym, dla których kult tego cukierka jest czymś obcym.


Tarta Kukułka
Coffee and chocolate tart
/źródło: Food and Travel, przepis lekko zmodyfikowany/

Ciasto:
90 g miękkiego masła
25 g drobnego cukru
1 żółtko
135 g mąki pszennej, przesianej

Nadzienie:
125 g masła
250 g cukru muscovado (użyłam ciemnego cukru trzcinowego muscovado, dostępnego np. w hipermarketach)
10 g świeżo zmielonej kawy do espresso
90 ml likieru Kahlua*
2 jajka, lekko ubite
50 g mąki z proszkiem do pieczenia (ja użyłam mąki bez proszku)

Do dekoracji:
40 g czekolady (użyłam 70%)
1 garść ziaren kawy

okrągła forma do tarty, najlepiej z wyjmowanym dnem, o średnicy 20 cm

Ciasto:
Wszystkie składniki połączyć, zagnieść gładkie ciasto. Zawinąć w folię i schłodzić w lodówce przez 20 minut.
Piekarnik nagrzać do 180 st C.
W tym czasie zrobić nadzienie:
Masło podgrzać z cukrem w rondelku do czasu roztopienia masła. Dodać kawę i likier. Zdjąć z ognia, ostudzić. Dodać jajka i mąkę, dokładnie wymieszać.
Spód podpiec 10 minut, następnie wlać nadzienie, wstawić do piekarnika i piec 20-25 minut.
Wyłączyć piekarnik, uchylić drzwiczki i studzić tartę w ciepłym piekarniku.

Dekoracja:
czekoladę rozpuścić, wsypać ziarenka kawy, obtoczyć je w czekoladzie, następnie udekorować nimi wierzch tarty.

Smacznego!

*Jeśli nie mamy likieru Kahlua, można użyć innego alkoholu, np. brandy czy rumu, ale należy dać go wówczas zdecydowanie mniej

21 komentarzy
Poprzedni
rp_awokado1.jpg
Następny
rp_koperkowy0.jpg