Ostry. Kwaśny. Gorzki. Słodki. Słony.

Obudziłam się w środku naszej nocy. W Tajlandii był już poranek, kiedy dwa małe hotelowe słonie na pewno zdążyły już zjeść śniadanie.
Usiadłam przy kuchennym stole nad kubkiem herbaty, za którą tęskniłam. Odsłoniłam okna, prószył śnieg, może jeden z ostatnich.
Najpiękniejszym elementem każdej mojej podróży jest powrót do domu. Rozpakowuję walizki i szukam w nich pamiątek. Przywożę ich zazwyczaj niewiele. Segreguję zdjęcia i wycinki z lokalnych gazet. Będą czekały na nieokreślone później, kiedy postanowię zrobić z nich jakiś użytek. Będą gubiły się w książkach.
Tym razem najpiękniejszą pamiątką, jaką sobie przywiozłam, jest miłość do tajskiej kuchni. Miewam różne fascynacje. Byłam wegetarianką, jadłam zgodnie z różnymi dietami. Lubiłam narzucać sobie jakiś rytm i sprawdzać, w czym czuję się najlepiej.
Życie jednak płynie, a nasze „lubię i nie lubię”, „to jem, a tego nie jem”, zmienia się ustępując miejsca nowym smakom i doznaniom.

Kuchnia tajska tak bardzo mi się spodobała, że postanowiłam pójść na krótki kurs gotowania. Wybrałam restaurację, w której jedzenie najbardziej mi smakowało i miałam szczęście być jedyną uczennicą, dzięki czemu miałam dużo czasu na to, by dowiedzieć się jak najwięcej.
Dania wszystkich egzotycznych kuchni, jakie próbowałam do tej pory, moim zdaniem były dosyć skomplikowane, a przede wszystkim czasochłonne. I tak o ile bardzo lubię kuchnię indyjską, o tyle w domu rzadko się na nią decyduję. Ta kuchnia po prostu najbardziej smakuje mi w Indiach. Tam, gdzie potrawy są przygotowane jakby od niechcenia, naturalnie, mają moim zdaniem najlepszy smak.
Z kuchnią tajską sprawa wygląda zupełnie inaczej. Wprawdzie wszystko opiera się na lokalnych produktach, świeżych warzywach i owocach morza, jednak odtworzenie w domu tego, co tak bardzo mi smakowało, okazuje się zupełnie proste.
Przede wszystkim CZAS. Byłam zaskoczona, jak szybko robi się zupę czy curry – zajmuje to kilka minut. Po drugie kuchnia po gotowaniu nie przypomina pobojowiska;-) I po trzecie – składniki są w miarę łatwo dostępne i dobrze się przechowują w lodówce.

Sekret kuchni tajskiej polega na użyciu pięciu dopełniających się smaków: słonym, słodkim, kwaśnym, gorzkim i ostrym. Idealna harmonia między nimi sprawia, że dania są wyjątkowe i niespotykane gdzie indziej.

Słone uzyskujemy dzięki użyciu sosu sojowego, sosu rybnego, sosu ostrygowego czy pasty krewetkowej.
Słodkie to mleko kokosowe, cukier palmowy (można z powodzeniem zastąpić go cukrem trzcinowym).
Kwaśne to sok z limonki i ocet ryżowy.
Ostry to oczywiście chilli – czerwone (bardziej ostre) i zielone. Ostrość potrawom nadaje również czosnek, świeży imbir czy cebula.
Gorzki uzyskujemy dzięki zielonym warzywom.

Dania kuchni tajskiej zwykle podaje się razem – czysta zupa z osobno podanym ryżem (steamed rice), sałatka, curry, danie smażone. Dania powinny być o różnej konsystencji i reprezentować różne smaki, dzięki czemu podane razem tworzą harmonijny posiłek.
Na kursie gotowałam: zupę, curry, sałatkę i deser. Zajęło mi to niespełna godzinę. Nie znam żadnej innej kuchni, gdzie tyle jedzenia można przygotować od podstaw w tak krótkim czasie.

Odkryciem dla mnie było jedzenie prawie surowych warzyw, podsmażonych minutę czy dwie w woku. Fasolka szparagowa, którą w Europie gotujemy, tutaj jedzona jest na surowo, np w sałatce.
Podoba mi się również to, że ryby, owoce morza czy drób występujący w przepisach, bez problemu można zastąpić tofu.
Podstawą są na pewno przyprawy. Dla tych, którzy chcieliby rozpocząć przygodę z tą fascynującą kuchnią, podaję spis składników potrzebnych do dań tajskich.
Są coraz łatwiej dostępne. W Warszawie np. w sklepach Asian Food (np. w Galerii Mokotów) bez problemu dostaniemy wszystkie świeże zioła i przyprawy, jak galangal, liście kaffiru czy sosy. Pasty curry bez problemu kupimy w każdym większym supermarkecie, o hipermarketach nie wspominając.
Kiedyś miałam duże problemy z kupieniem sosu rybnego (fish sauce). Dziś bez problemu znajduję go obok sosów sojowych w Asian Foods.
Jedyny problem jest z owocami, ale to już składnik deserów…

Główne składniki kuchni tajskiej:

Podstawowe zioła i przyprawy:
Bazylia
Mięta
Szczypiorek
Kolendra (w Tajlandii używa się wszystkich jej części: korzeni, gałązek, liści i nasion)
Imbir
Galangal
Trawa cytrynowa
Kokos
Czosnek
Kaffir leaves – liście limonki
Chilli
Pieprz
Kurkuma, inaczej: Turmeric (haldi) – sprzedawany w korzeniach lub w postaci żółtego proszku
Kmin
Tamarind
Limonki
Ocet ryżowy

Pasty curry:
Zielona
Czerwona
Żółta
(można je przygotować samemu przy użyciu blendera i przechowywać w lodówce do kilku tygodni lub kupić gotowe w słoiczkach)

Gotowe sosy
Sos rybny (gotowy, który jest wyprodukowany na bazie anchois, wody i soli)
Sos sojowy (używa sie dwóch rodzajów – słonego i słodkiego)
Sosy chilli
Sos ostrygowy
Sos śliwkowy (ma ostry słodko-kwaśny smak i pochodzi z kuchni chińskiej)

Ryż
Jest podstwaowym składnikiem tajskiej kuchni. Używa się tu przede wszystkim dwóch jego rodzajów: jaśminowego ryżu długoziarnistego i ryżu okrągłego.
Mąka ryżowa jest również popularna – robi sie z niej desery czy naleśniki.

Makaron
Przede wszystkim ryżowy, wyprodukowany z mąki ryżowej, którego nie trzeba gotować. Wystarczy zalaż go wrzątkiem na kilka minut.
Makaron pszenny, jajeczny (egg noddles), gotowany zwykle nie dłużej niż 4 minuty

Warzywa
Szalotki
Kapusta chińska
Brokuły
Pak choi
Grzyby
Bakłażany
Pędy bambusa
Rzodkiew japońska daikon
Zielona fasolka szparagowa

Owoce (niektóre z nich, jak dragon fruit, można kupić w niektorych hipermarketach):
Gruszka
Papaya
Rambutan
Dragon Fruit

Orzechy:
fistaszki
nerkowce

Ryby i owoce morza:
Tajlandia, dzięki swojemu położeniu obfituje w ryby i owoce morza. Przede wszystkim w krewetki, kraby, kalmary i wiele rodzajów ryb.

Dla wegetarian:
Tofu

Na zdjęciach:
1. Przed lekcją gotowania
2-3: Dania ugotowane podczas lekcji:
Som Tam ( sałatka z papają i suszonymi krewetkami
To Kha Goong (kokosowa zupa z galangalem i krewetkami)
Gaeng Sahree Pla (Żółte curry z rybą)
Tub Tim Krop Maprao Onn (chrupiące kasztany z tapioką w mleku kokosowym)

12 komentarzy
Poprzedni
rp_1a.jpg
Następny
rp_rodzynkowiec1.jpg