Ciasto Amaretti.



Droga M!

dziś przyniosłam z piwnicy duże pudło, a w nim listy i pamiętniki.
Znalazłam list, w którym obiecujemy sobie dozgonną przyjaźń i umawiamy się na łyżwy podczas ferii zimowych.
Przypomniałam sobie dni przepełnione dziecięcymi zabawami, kiedy trzymając w dłoniach pierwsze wielkanocne kurczaczki pozwalamy im dziobać nasze palce. I spacer nad rzekę, zimną i ciemną o tej porze roku.
W kieszeni zbyt dużego płaszcza – kawałek bułki na drogę, chleba lub ciasta.

Myślę o Tobie.
L

Ciasto Amaretti

20 ciasteczek amaretti* + 3 ciasteczka do pokruszenia na wierzch ciasta
100 g ciemnej czekolady pokrojonej na małe kawałeczki
200 g masła, pokrojonego na kawałki
150 g cukru
75 g mąki pszennej
2 łyżki dowolnego dżemu, lekko podgrzanego i zmiksowanego
5 jajek – osobno białka i żółtka
2 łyżki likieru pomarańczowego (użyłam Cointreau)
1/2 łyżki tartej skórki pomarańczowej

Piekarnik nagrzać do 175 st C.
Okrągłą formę o średnicy 20 cm wysmarować masłem i wysypać tartą bułką.

Ciasteczka amaretti ugnieść wałkiem lub zmiksować w blenderze.
W dużej misce zmiksować masło z cukrem. Dodawać po jednym żółtku, następnie alkohol, pokruszone ciasteczka i mąkę. Na końcu pokrojoną czekoladę i pian�ę ubitą z białek. Wymieszać łyżką, przełożyć do formy i piec 40-50 minut.

Po upieczeniu jeszcze ciepłe posmarować dżemem i posypać pozostałymi ciasteczkami.

Smacznego!

*Amaretti to kruche włoskie ciasteczka zrobione z białek i migdałów. Dostępne np. w Realu czy niektórych delikatesach.

10 komentarzy
Poprzedni
rp_chlebfigowy.jpg
Następny
rp_awokado1.jpg