Chleb figowy

W tym tygodniu w ramach Weekendowej Piekarni gospodynią jest ZawszePolka, która zaproponowała upieczenie chleba wg przepisu Dana Leparda.
Autor ten cieszy się dużym uznaniem, a jego chleby prawie zawsze są strzałem w dziesiątkę.
Dzisiejszy wypiek jest z niecodziennej receptury, bowiem do jego upieczenia potrzeba wina i fig. Zrezygnowałam z orzeszków piniowych, początkowo miałam zamiar zastąpić je orzechami włoskimi. Ostatecznie jednak mój chleb został upieczony bez nich.
Chleb jest pyszny – po pierwsze ciasto wspaniale się zagniata i formuje. Po drugie ładnie rośnie i tak naprawdę nie sprawia żadnych problemów. Po trzecie, najważniejsze, chleb jest pyszny!
Dziękuję za wspólną zabawę i Weekendową Piekarnię, która mobilizuje i daje okazję wypróbowania czegoś nowego.
Miłej soboty 🙂

Chleb na czerwonym winie z orzechami piniowymi* i figami

Pasta orzechowo-figowa (waga po namoczeniu i odsączeniu – 350g)

250g czerwonego, wytrawnego wina
100g orzeszków piniowych
200g suszonych fig, pokrojonych w ósemki

Ciasto właściwe

250g pszennej maki chlebowej (50%)
250g pszennej maki chlebowej razowej (50%)
1,5 łyżeczki soli
260g wina i wody (należy zużyć cale wino, które zostanie nam po odsączeniu fig i orzeszków piniowych oraz dodać tyle wody by razem bylo 260g) (52%)
1,25 łyżeczki świeżych, pokruszonych drożdży (1%) (czyli będzie jakieś 0,5 łyżeczki drożdży suszonych i niepełne 0,5 drożdży instant)
150g pszennego zakwasu (30%)**
350g odsączonych fig i orzeszków piniowych

W rondlu umieszczamy pokrojone figi, orzeszki piniowe i wino. Doprowadzamy do wrzenia i gotujemy ok. 1 minutę. Zdejmujemy z palnika, przykrywamy i zostawiamy na noc w temperaturze pokojowej mieszając jeden raz przed pójściem spać. Na drugi dzień odcedzamy i zachowujemy cale wino. Dodajemy do niego tyle wody, by cały płyn dał nam 260g.

W dużej misce mieszamy obie maki i sol. W drugiej misce mieszamy zakwas z woda i winem; dodajemy figi i orzeszki piniowe. Dodajemy make do mokrych składników i całość mieszamy ręką. Gdy składniki połączą się, miskę przykrywamy i odstawiamy na 10 minut, aby ciasto odpoczęło. Po 10 minutach ciasto wyjmujemy na lekko omączony lub naoliwiony blat i krotko zagniatamy (10-15 sekund). Przekładamy do czystej miski, przykrywamy i odstawiamy na 30 minut. Po tym czasie ciasto zagniatamy ponownie (10-15 sekund), po czym ciasto składamy i przekładamy z powrotem do miski na 1,5 godziny. Po tym czasie ciasto wyjmujemy, lekko odgazowujemy (inaczej będziemy mięć wieeeelekie dziury) i dzielimy na dwie równe części- nie dzieliłam . Z każdej części formujemy kule i zostawiamy na 5 minut. Następnie każda kule wałkujemy w owal o grubości mniej więcej 2cm. Moja uwaga jest taka, ze można albo zostawić jeden okrągły bochenek, albo zostawić dwa okrągłe bochenki mniejsze. Ja nie będę raczej ich wałkować bo nie lubię płaskich chlebów 🙂 Jak zechcemy tak zrobimy. Jeśli zdecydowaliśmy zostawić kule (jedna lub dwie), to wkładamy je do koszyków (koszyka) złączeniami do góry, jeśli je rozwałkowaliśmy to zostawiamy nasze dwa ‚placki’ na omączonej ścierce i przykrywamy druga omączoną ścierką. Zostawiamy do rośnięcia na ok. 1,5 godziny.
Piekarnik nagrzewamy do 210 st.C. Wierzch bochenków lekko smarujemy oliwa (za pomocą pędzelka) i nacinamy na ukos na całej powierzchni (można naciąć jak kto lubi). Przenosimy bochenki na blachę (kamień) i pieczemy przez 45 minut do zloto-zbrazowienia. Upieczony bochenek wyda pusty odgłos jeśli w niego popukamy

Smacznego!

*Pominęłam orzeszki
**Użyłam zakwasu żytniego

10 komentarzy
Poprzedni
rp_frenchtoasts1.jpg
Następny
rp_amaretti.jpg