Bułki Małgosie


Kiedy byłam mała, Mama zabierała mnie w sobotę na targ, by zrobić zakupy.
Pamiętam smak wielu rzeczy, które wtedy razem kupowałyśmy, ale niektóre z nich zapadły mi w pamięci na dłużej.
Jedną z nich są bez wątpienia bułki Małgośki – składały się z dwóch połączonych ze sobą bułek i były posypane makiem. To, co zapamiętałam, to ich miąższ – lekko wilgotny, mięsisty, który nie miał nic wspólnego z obecnie sprzedawanymi bułkami, których głównym składnikiem jest chyba przede wszystkim powietrze.
Wielokrotnie próbowałam odtworzyć w domu smak Małgosiek i chyba mi się to udało. Mimo że kształt mają nieco inny i nie są posypane makiem.
Polecam je, są naprawdę pyszne.
W Pracowni Wypieków zamieściłam relację z ich przygotowania. Ja piekę je dziś po raz kolejny.

Bułki Małgosie
Ilość: 9 sztuk

300 g mąki pszennej
20 g świeżych drożdży + 40 ml ciepłej wody
1 łyżeczka cukru
1 łyżeczka soli
1 jajko, lekko roztrzepane
120 g ugotowanych lub upieczonych ziemniaków, przeciśniętych przez praskę
20 g miękkiego masła
80 g wody

Drożdże wymieszać z 40 ml ciepłej (ale nie gorącej) wody.
Przy pomocy miksera wymieszać wszystkie składniki, stopniowo wlewając drożdże. Kiedy ciasto będzie gładkie i powstanie z niego kula, przełożyć ją do miski, przykryć folią i odstawić do wyrastania na 1 godzinę.
Następnie podzielić ciasto na 9 części i z każdej z nich uformować bułkę.
Ułożyć bułki na blasze wyłożonej papierem do pieczenia lub matą silikonową.
Przy pomocy drewnianego patyczka obsypanego mąką, w każdej bułce zrobić przedziałek.
Spryskać delikatnie olejem, przykryć ściereczką i pozwolić wyrastać kolejne 45-60 minut.
Piekarnik nagrzać do 200 st C. Na dnie postawić naczynie z wodą lub wsypać kostki lodu (polecam ten drugi sposób).
Wstawić wyrośnięte bułeczki. Piec ok. 20 minut, do czasu zrumienienia.

Smacznego!

24 komentarze
Poprzedni
rp_tarta-roszponka.jpg
Następny
rp_ChiangMaiCoffee20090226_0024.jpg