Tajlandia. Chiang Mai.

W podróży szukam miejsc, które chciałabym przenieść do Warszawy. Klimatów, kawiarenek, smaków. Miejsc, które łączą dwa światy – europejski i egzotyczny. Na Sri Lance spędzałam długie godziny pijąc herbatę w angielskim stylu, obserwując jak ten zwyczaj wrósł w miejscową kulturę i zwyczaje.
W Chiang Mai, mieście położonym w górzystej części północnej Tajlandii, znalazłam herbaciarnię w kolonialnym stylu, którą, gdybym tylko mogła, chętnie zabrałabym ze sobą do Polski.
Budynek z teaku, w którym się znajduje, został wybudowany w 1915 roku, ale dopiero od kilku lat, po gruntownej renowacji w latach 2002-2003, jest herbaciarnią.
Na miękkich huśtawkach, wygodnych fotelach, wśród promieni słońca rozproszonych przez liście roślin rosnących w atrium, można odpocząć i zjeść coś smacznego lub napić się herbaty z lokalnej plantacji Raming. Herbata, która tu rośnie, to przede wszystkim Assam. Tajowie nie celebrują jej jednak tak, jak Syngalezi, nie jest ona tak wyjątkowa i najczęściej podają po prostu… Lipton w ekspresowych torebkach.
Herbaciarnia jest zatem miejscem, gdzie można poczuć smak prawdziwej tajskiej herbaty oraz zjeść ciastko, np. brownies, które smakuje jednak zdecydowanie inaczej niż to, do którego przywykłam.
Na co dzień wybieram tradycyjne tajskie desery, o których napiszę przy okazji innego postu.
Pozdrawiam ciepło!




Tea House Siam Celadon
Open daily from 9.30 a.m. to 6 p.m.
158 Tha Pae Rd., T. Chang Moi, Muang District, Chiang Mai
Tel. 0-5323-4518

12 komentarzy
Poprzedni
rp_TOMYAMGOONG.jpg
Następny
rp_1.jpg