Razowe krakersy i opowieści z dreszczykiem

Kiedy byłam nastolatką, zaczytywałam się w Opowieściach z dreszczykiem, później w książkach Edgara Allana Poego. Czarne koty, duchy, niewyjaśnione zagadki, tajemnice. W tamtych czasach ta literatura przenosiła mnie w świat innej baśni. Niedostępnej i nieogarnionej przez młody umysł. Podobnie było w soboty, kiedy nocowałam u przyjaciółki, a telewizja nadawała Kino Nocne. Jej rodzice już spali na drugim końcu domu, a my, opatulone kołdrami siedziałyśmy przed telewizorem oglądając jakiś mroczny film, który później nie pozwalał zasnąć. Do późnej nocy, a właściwie do wczesnego świtu, trzymając się za ręce, na szybie szukałyśmy twarzy ducha i przywoływałyśmy zasłyszane od babć opowieści o Strzygach.
Przypominam sobie o tym zawsze wtedy, kiedy robię w domu krakersy. W dawnych czasach zajadłyśmy się macą i krakersami, właśnie. Nie było kina nocnego i duchów bez ulubionych przekąsek. I podobnie jest dzisiaj – może repertuar filmowy się zmienił (przynajmniej odrobinę;-), ale dawne przyzwyczajenia pozostały.

Razowe krakersy
Whole wheat crackers

230 g mąki pszennej razowej
1/2 łyżeczki soli
170 g wody

Wszystkie składniki wymieszać w misce i zagnieść miękkie ciasto. Podzielić je na 10 kulek.
Na stolnicy delikatnie oprószonej mąką rozwałkować każdą kulkę na cienki placuszek – im cieńszy, typ lepiej (2-3 mm).

Kamień do pieczenia lub blachę rozgrzać w piekarniku nastawionym na 230 st C.
Układać placuszki i piec je ok. 6-8 minut.
Wystudzić na metalowej kratce.

Smacznego!

19 komentarzy
Poprzedni
Następny