Wiedeńska tarta z orzechami w karmelu

Ciasto, które dzisiaj polecam, jest kwintesencją orzechowości, a składniki, z których jest zrobione, wzajemnie sie uzupełniają. Najważniejsze są tu orzechy i karmel, który je otula i nie jest zbyt słodki czy dominujący.
Przypominam sobie, że był czas w moim kulinarnym życiu, kiedy bez przerwy piekłam tarty. Nie będzie przesadą, kiedy powiem, że upiekłam ich setki. Bo tarta to ciasto, które trudno zepsuć. Jeśli mamy dobry przepis na bazę, czyli spód i przestrzegamy zasady, która mówi o tym, żeby miksować czy zagniatać je najkrócej, jak się da – gwarancja powodzenia jest stuprocentowa.

Pomysł na tę tartę zaczerpnęłam od Marry Berry.
Zmieniłam jednak nieco proporcje, a także metodę wykonania spodu, ponieważ w oryginalnym przepisie ciasta było zdecydowanie zbyt dużo jak na tę ilość nadzienia. Najsmaczniejsze jest następnego dnia. Należy kroić je bardzo ostrym nożem, gdyż spód należy raczej do tych bardziej kruchych, które lubią się kruszyć.


Wiedeńska tarta z orzechami w karmelu
Vienesse Caramel Nut Tart

Nadzienie:
250 g orzechów włoskich lub pekanowych bardzo drobno posiekanych
135 g drobnego cukru (ale nie pudru)
300 ml śmietany kremówki lub bitej śmietany
15 g masła

Ciasto:
250 g mąki
25 g cukru
szczypta soli
150 g masła
1 żółtko (bardzo duże) lub 2 małe

Polewa:
175 g czekolady połamanej na kawałki
60 g masła

Nadzienie:
Cukier wsypać do garnuszka. Wlać 4 łyżki wody, zamieszać i gotować do czasu aż zacznie sie karmelizować i będzie miało kolor jasnego bursztynu, nie brązowe. Trwa to bardzo krótko, należy uważać, żeby karmelu nie spalić, ponieważ wówczas nadzienie będzie gorzkie.
Zdjąć z ognia i powoli wlewać śmietanę. Uwaga – karmel może pryskać. Dokładnie wymieszać i dodać masło oraz orzechy. Wymieszać i odstawić. Lepiej nie próbować, bo nadzienie jest uzależniające!

Ciasto:
wszystkie składniki zagnieść ręcznie lub przy pomocy malaksera. Jeśli jest zbyt suche, można dodać żółtko lub 1-2 łyżki zimnej wody, jeszcze chwilę zagniatać.
Tortwnicę o średnicy 20-24 cm wyłożyć folią aluminiową. 2/3 ciasta rozwałkować lub palcami wylepić dno formy i boki na wysokość mniej więcej 4-5 cm. Wlać nadzienie. Pozostałą część ciasta rozwałkować na okrąg o średnicy 2 cm większej niż dno tortownicy. Ułożyć ciasto na nadzieniu i dokładnie zlepić brzegi ciasta. Tę część, która wystaje ponad wysokość ciasta, odkroić delikatnie nożem. Boki muszą być naprawdę solidnie sklejone po to, by podczas pieczenia nie wypłynęło nadzienie.

Ponakłuwać widelcem w kilku miejscach.

Piekarnik nagrzać do 200 st C.
Wstawić ciasto i piec 40 minut.
Po upieczeniu studzić w tortownicy.
Kiedy ostygnie przełożyć je do góry nogami na talerz i posmarować polewą:

Polewa:

140 g czekolady
30 g masła

Czekoladę i masło stopić w misce ustawionej nad garnkiem z gotującą się wodą i posmarować zupełnie ostudzone ciasto. Udekorować połówkami orzechów.

Smacznego!

25 komentarzy
Poprzedni
Następny