Śnieżne bezy cynamonowe

Ośmielona powodzeniem mojego pierwszego udanego tortu bezowego, postanowiłam rozwinąć skrzydła w bezikach, bezach, tortach bezowych i makaronikach. Przypomniałam sobie, jak dawno temu lubiłam zaszyć się w pokoju z dobrą książką, szklanką herbaty i torebką świeżych bezików – chrupiących z zewnątrz i koniecznie ciągnących w środku.
Sekret udanej bezy tkwi między innymi w solidnym ubiciu piany z białek. Dzięki temu podczas pieczenia bezy zachowują swój kształt. W tej dziedzinie stawiam pierwsze kroki, więc z tym większą radością chciałabym podzielić się z Wami dzisiejszym sukcesem. To dobra metoda na to, by wykorzystać białka pozostałe po pieczeniu innych ciast.
Z podanej ilości składników wyszło mi 18 bezów wielkości pięści. Część z nich przed wstawieniem do piekarnika oprószyłam drobno posiekanymi orzechami. Są takie, jak lubię – chrupiące z zewnątrz, ciągnące w środku.

Bezy cynamonowe
Cinnamon meringue

8 białek, wyjętych z lodówki i ogrzanych do temperatury pokojowej
250 g cukru pudru
150 g cukru trzcinowego brązowego muscovado
1/2 łyżeczki cynamonu
opcjonalnie: łyżka drobno posiekanych orzechów do posypania

Białka wymieszać z cukrem trzcinowym i pudrem. Ubić mikserem na najwyższych obrotach ok. 10 minut. Piana powinna być bardzo sztywna. Pod koniec ubijania dodać cynamon.
Piekarnik nagrzać do 110 st C.
Dwie duże blachy wyłożyć papierem do pieczenia.
Łyżką kłaść porcje masy bezowej, zachowując między bezami spore odstępy (minimum 4-5 cm), ponieważ bezy podczas pieczenia rosną. Można posypać orzechami.
Suszyć w piekarniku 1,5 – 2 godzin. Ja suszyłam swoje na termoobiegu ok. 1,5 godziny.
Po upieczeniu ostudzić w temperaturze pokojowej.
Można przechowywać do kilku dni w szczelnie zamkniętym pojemniku.

Smacznego!

20 komentarzy
Poprzedni
Następny