Misiankowa Szarlotka


W Warszawie nie ma pewnie osoby, która nie wie, kim jest słynna Pani Misia i jej cukiernia Misianka. A może nie wszyscy wiedzą?
Przyznam, że wizyta w Misiance jeszcze przede mną, choć słynne ciasta jadłam nie raz.
Ciekawym historii tego miejsca i jego założycieli, polecam ten artykuł.

Przed laty marzyłam o recepturze na Tort Ormiański. Przepis na Szarlotkę sam wpadł mi w ręce, kiedy przeglądałam zapomnianą książkę, w której schowała się wyrwana z gazety kartka z przepisem. Był to dodatek kulinarny do Gazety Wyborczej.
Szarlotka jest słynna i również smaczna. Moja córka (i ja też) wyjadałyśmy surowe ciasto, które smakuje jak najprawdziwsza w świecie maślana kruszonka. Ciasto najsmaczniejsze jest pierwszego dnia. Później kruchy spód twardnieje.

Misiankowa Szarlotka

Jabłka:
1 kg kwaśnych jabłek – obranych,
przekrojonych na połówki i oczyszczonych z gniazd nasiennych
mielony cynamon
cukier waniliowy
cukier
1 łyżeczka skórki otartej z cytryny.

Kruche ciasto:
1/2 kg mąki
1 kostka masła (użyłam 200 g)
1 filiżanka cukru (użyłam filiżanki o pojemności 200 ml)
2 żółtka
2 łyżki kwaśnej śmietany
szczypta soli oraz 1 białko

Jabłka przełóż do miski, posyp cukrem, cukrem waniliowym i cynamonem (tyle, ile lubisz), dodaj skórkę z cytryny. Wymieszaj, aby przyprawy pokryły jabłka. Przykryj i odstaw na 2 godziny. Przygotuj kruche ciasto: mąkę posiekaj z masłem, dodaj cukier, żółtka, śmietanę i sól. Zagnieć, wyrób i włóż na 2 godziny do lodówki. Rozwałkuj połowę ciasta, wyłóż nim tortownicę. Posmaruj surowym roztrzepanym białkiem i ponakłuwaj widelcem. Piecz 15 minut w temp. 160°C. Na podpieczonym cieście ułóż jabłka, przykryj resztą rozwałkowanego ciasta, piecz godzinę w temp. 160°C.

Smacznego!

24 komentarze
Poprzedni
Następny