Ciasto sezamowo-imbirowe

Od kilku dni przeglądam przedwojenne książki kucharskie w poszukiwaniu świątecznych przepisów.
Mam ich mnóstwo, ponieważ zbieram je od wielu lat. Zawsze przed świętami nadchodzi czas, kiedy mam ochotę wypróbować najciekawsze przepisy, według których gotowali nasi przodkowie.
Już wkrótce rozpocznę cykl poświęcony przedwojennym daniom według oryginalnych receptur z tamtych czasów. Najstarsza książka, jaką mam, pochodzi z 1900 roku i sięgam po nią przed urodzinami najbliższych. Nic się nie równa takim tortom, kulebiakom, kiszonemu barszczowi.
Tym razem postanowiłam na łamach bloga przedstawić świąteczne receptury. Zapraszam już wkrótce!

A dzisiaj, trochę na fali piernikowych zapachów i jesiennych klimatów, polecam ciasto sezamowo-imbirowe, którego przygotowanie zajmie Wam nie dłużej niż 10 minut.
Jest pyszne – aromatyczne, pachnące, delikatne. Można przełożyć je powidłami śliwkowymi lub jeść popijając mocną herbatę.
Złote jak świat za oknem.
Ciasto należy zjeść pierwszego dnia, gdyż potem traci swieżość i nie jest tak smaczne jak zaraz po upieczeniu, najlepiej jeszcze ciepłe.

Ciasto sezamowo-imbirowe
Ginger and sesame seeds cake

125 g mąki
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
1 łyżeczka mielonego imbiru
1/4 łyżeczki mieszanki do pierników
2 jajka
140 g drobnego brązowego cukru
125 g masła, roztopionego
55 g kandyzowanego imbiru, posiekanego – do nabycia w sklepach z herbatą
50 g ziaren sezamowych
1/4 łyżeczki soli

Piernik nagrzać do 180 st C.
Lekko natłuścić blaszkę o wymiarach 20×30 cm i wyłożyć ją papierem do pieczenia tak, aby wystawał poza dłuższe brzegi blaszki.

Przesiać mąkę, sodę, imbir w proszku, przyprawę do piernika i sól.
Jajka ubić z cukrem na puszystą masę. dodać roztopione masło, wymieszać i dodać do suchych składników. Na koniec dołożyć imbir i połowę sezamu i delikatnie zamieszać.

Przelać do blaszki, wierzch posypać resztą ziaren. Piec przez 20 miut, aż będzie lekko zarumienione. Studzić przez 10 minut w blaszce, a następnie przełożyć na metalową podstawkę.
15 porcji.

Smacznego!

Przepis pochodzi z książki „Dania słodkie” wyd. Wega Delbana Polska

10 komentarzy
Poprzedni
Następny