Zupa dla Wnuczków


Grzyby wysuszone wiszą nad piecem, na którym Baba gotuje obiad dla Dziada. Trochę ziemniaków i grochu okrasiła cebulką przyrumienioną na maśle. Na koniec dużo soli, pieprz i dwa grzyby. Dziad lubi tę potrawę popić zsiadłym mlekiem, który Baba przynosi z pobliskiego GS-u. I lubi ściągnąć pasiaste wełniane skarpety, które Baba zrobiła dla niego w ubiegłym roku na pięciu drutach, i wyciągnąć twarde stopy przy piecu. I lubi Dziad jeszcze patrzeć na kota Mruczka, czarnego jak smoła, który też grzeje się przy piecu obserwując sapiącego Dziada, próbującego uporać się ze skarpetami.

Dziad i Baba śpiewają w chórze, chociaż Baba jest już głucha jak pień i wcale nie zna nut. Śpiewają wszyscy, a Dziad myśli o najbliższej sobocie, kiedy to do ich chatki przyjadą wnuczki z wielkiego Miasta. Baba już tydzień temu przyniosła ze strychu dwie wielkie pierzyny, pod którymi będą spać dzieci. Uzbierała też trochę jajek na kogla mogla z kakao. Odmrozi też truskawki, z piwnicy przyniesie gruszki. Dzieci nie jedzą mięsa, ale bardzo lubią paprykarz, więc Baba kupiła kilka puszek tego specjału. Kiedy wnuczka dorośnie, w obrazie Makowskiego odnajdzie twarze swoich dziadków.

Dzieci nie bardzo jedzą normalne jedzenie, w domu wybrzydzają, ale zawsze chętnie jedzą zupy. Więc dziś Baba nagtowała gar pomidorowo-fasolowej. Jak wnuczki przyjadą zmarznięte z tego wielkiego Miasta, to na pewno chętnie zjedzą po talerzu rozgrzewającej zupki posypanej ogrodowym rozmarynem.

Zupa pomidorowo-fasolowa z rozmarynem

1 por (biała część)
1 marchew, starta na tarce
20 ml oliwy z oliwek
1 łyżka drobno posiekanego świeżego rozmarynu
1 puszka pomidorów
1 łyżka koncentratu pomidorowego

1 litr wywaru z jarzyn (lub drobiowego, koniecznie na wiejskiej, świeżo ubitej kurze ;-)))
1 puszka (400 g) białej fasoli

Oliwę rozgrzać w garnuszku. Dodać drobno pokrojonego pora i marchewkę. Mieszać i gotować ok. 5 minut. Dodać rozmaryn, pomidory, koncentrat pomidorowy. Gotować kolejne 5 minut. Dolać wywar, dodać fasolę, doprawic solą i pieprzem. Gotować ok. 20-30 minut aż wszystkie warzywa zmiękną.
Połowę zupy zmiksować, połączyć z pozostałą połową. Podawać z chrupiącym chlebkiem.

Smacznego!

P.S. Z dedykacją dla Tomka 🙂

7 komentarzy
Poprzedni
Następny