Wspomnienie wakacji. Brugia.


Chciałabym podzielić się z Wami obrazkami z belgijskiego miasta – Brugii. Pełnego cukierni, starych domów, gdzie zdjęcia same się robiły. Wprawdzie nie dopisała nam pogoda i padało, ale i tak spędziliśmy tam miłe chwile włócząc się po starych uliczkach, zaglądając do cukierenek i czekolaterii. Czekoladki były w porządku, najbardziej jednak smakowały mi gofry belgijskie – ciężkie, bardzo cynamonowe, słodkie i sycące. Mogłabym takie jeść codziennie 🙂

Z tego będą czekoladki…

…dokładnie te:

Sklep z ciasteczkami pieczonymi na miejscu:

Czekoladowe trufle:

…z tej cukierni:

8 komentarzy
Poprzedni
Następny