Cytrynowe mufinki

Nie znam nikogo, kto ostatnio nie narzeka na pogodę.
Przyzwyczajeni do długich pożegnań lata, zostaliśmy zaskoczeni pluchą i szarością. Chyba zbyt nagle.
Cóż, trzeba zacząć szukać pozytywnych stron tej pogody, a przede wszystkim nastroju. Posłuchać Trójkowej Siesty z Marcinem Kydryńskim. Podróżować po obrzeżach świata. Zaparzyć kubek dobrej herbaty, zanurzyć się pod kocem.
Jak cudownie, że nigdzie nie trzeba dziś wychodzić.

Na poprawę nastroju ciasteczka, które są niby-mufinkami. Wilgotne (w przeciwieństwie do typowych mufinów), cytrynowe, które powinny smakować przede wszystkim tym, którzy mieli okazję spróbować kwadratów cytrynowych.
Dzięki dodatkowi mąki kukurydzianej mają intensywnie żółty kolor.

Cytrynowe mufinki
/12 sztuk/

150 g masła
120 g cukru pudru
3 jajka
1 i 1/4 szkl* mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 szkl mąki kukurydzianej
1 łyżka tartej skórki cytrynowej (np. marki Kotanyi) lub świeżej

1/2 szklanki mleka
3 łyżki świeżego soku z cytryny

* szklanka o pojemności 250 ml

Piekarnik nagrzać do temp. 180 st C.
Masło zmiksować z cukrem pudrem. Po kolei dodawać jajka, następnie oba rodzaje mąki z proszkiem do pieczenia, skórkę cytrynową. Kiedy masa będzie gładka, wlać mleko i sok cytrynowy. Delikatnie wymieszać do połączenia się wszystkich składników.

Masę wylać do przygotowanej formy na mufinki (jeśli jest metalowa, wysmarować ją masłem i wysypać mąką).

Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok. 15 minut. Należy sprawdzic drewnianym patyczkiem stopień upieczenia.

Smacznego!

10 komentarzy
Poprzedni
Następny