Tajemnica prostego składnika

Moja podróż wakacyjna bardzo mnie zmieniła.
Oglądałam wnętrza, zaglądałam do otwartych miejsc, patrzyłam przez okna mieszkań, w których panowała idealna harmonia, porządek i ład. I nagle zdałam sobie sprawę, że im mamy mniej rzeczy, tym łatwiej się żyje, myśli, tworzy. Przez trzy dni po powrocie od rana do nocy pozbywałam się rzeczy nagromadzonych przez lata, które miały się pobić, ale nigdy nie zdążyły. Rzeczy, które przenosiłam z sobą z miejsca na miejsce licząc na to, że kiedyś mi się przydadzą. Znalazłam dla nich dom, oddałam tym, którzy potrzebują ich bardziej niż ja. I nagle poczułam się wolna – w pustych szufladach, w których jest tylko tyle, ile naprawdę nam potrzeba. Kilka talerzy, niezapisanych kartek, pustych kopert. Uporządkowanie przestrzeni, pozbycie się nadmiaru sprawiło, że urosły mi skrzydła.

Dawno temu mieliśmy działkę, na której uprawiano pomidory malinowe.
Ich nierówna powierzchnia, zapach, kolor, fascynowały mnie wówczas tak bardzo, że godzinami mogłam się im przyglądać. I kiedy nadchodzi na nie sezon, nie potrafię przejść obok nich obojętnie.
Nigdy nie zapomnę dużych plastikowych skrzynek, w których je składaliśmy. Przetworów, sosów i zupy. Najprostszej z możliwych.
Lubię lato za możliwość gotowania czegoś z prawie niczego. Za minimalizm wysiłku, przy maksimum efektu.
Czasami zaskakuje mnie to, jak niewiele potrzeba, by dobrze zjeść. Dzisiaj ugotowałam zupę. I dzięki niej przypomniałam sobie smak pomidora uświadamiając sobie, że jedząc cały rok zupy z pomidorów z puszki albo szklarni, zapomniałam o nim. Dziś miałam go w czystej postaci na obiad. Pomidory malinowe prawie nie mają pestek, są słodkie i bardzo soczyste. Dzięki nim możemy ugotować zupę, która nie ma wody. Wspaniała na ciepło albo na zimno.

Zupa z malinowych pomidorów

8 średniej wielkości pomidorów malinowych
2 łyżki masła
10 listków świeżej bazylii
2 łyżeczki cukru
1 łyżeczka soli
pieprz do smaku

W garnku zagotować wodę. Ponacinać pomidory i włożyć je do wrzątku na pół minuty. Wyjąć, polać zimną wodą i obrać ze skórki oraz wydrążyć gniazda nasienne.

W rondlu roztopić masło, włożyć całe pomidory, bazylię porwać na małe kawałki, wrzucić do garnka i dusić na średnim ogniu ok. 15 minut. Doprawić cukrem, solą i pieprzem. Zmiksować. Odstawić na pół godziny, by wszystkie smaki się dobrze połączyły.

Smacznego!

10 komentarzy
Poprzedni
Następny