Grzanki z serem raclette


Raclette kojarzy się przynajmniej z dwiema rzeczami. Pierwsza to rodzaj szwajcarskiego sera z mleka krowiego, który jest półtwardy i spożywa się go najczęściej po 3-miesięcznym dojrzewaniu. W dawnych czasach pasterze topili go na rozżarzonych kamieniach, dzięki czemu stawał się smacznym i pożywnym daniem. Lubię takie pasterskie historie rodem z górzystych terenów, a to ciasto orzechowe, a to topiony ser…
Dziś kamienie zostały zastąpione elektrycznymi urządzeniami, na których rozpuszcza się raclette, tworząc potrawę o tej samej nazwie, która jest równie popularna jak fondue.
Nie mam urządzenia do raclette, mam za to do fondue, które w ciągu dwóch lat użyłam dokładnie zero razy. Stąd nie kusi mnie nowy zakup, ponieważ do rozpuszczania sera świetnie nadaje się patelnia.
Nie przygotowuję więc tradycyjnego raclette, a grzanki z serem, które moim zdaniem są równie smaczne. Ser raclette jest dosyć popularny w naszych sklepach i łatwo go kupić. Przynajmniej w Warszawie. Polecam to szybkie i smaczne danie.

Grzanki z serem raclette
Dla 2 osób

4 kromki dowolnego chleba – ciemnego lub innego, lekko stostowanego
6 plastrów sera raclette
6 listków świeżej bazylii
przyprawy do smaku: słodka papryka: ok 1/4 łyżeczki, mieszanka włoskich ziół (bazylia, oregano, tymianek): 1/2 łyżeczki, szczypta pieprzu

Opcjonalnie: awokado, pomidory

Ser rozpuścić na patelni, dodać przyprawy (oprócz bazylii), podzielić to na cztery równe części, nałożyć na kromki chleba. Pokroić bazylię, posypać nią każdą grzankę. Podawać ze świeżymi warzywami.

Smacznego!

4 komentarze
Poprzedni
Następny