Zupa z ciecierzycy i pomidorów

Przerywam na chwilę paryską relację, żeby… coś zjeść.

Ten blog odwiedzam z największą przyjemnością. A kiedy nocą postanawiam obejrzeć sobie prezentowane tam kanapki, natchmiast biegnę do lodówki. Zdjęcia, przepisy, wszystko mi się tam podoba. Dlatego, kiedy wczoraj rano zobaczyłam tę zupę, wiedziałam, że muszę ją dziś ugotować.
Dania w Kwestii Smaku są piękne. Eleganckie, lekkie. Chciałabym, żeby polska kuchnia kojarzyła się z tym, co pokazuje Joanna. Bo przecież polskie smaki to nie tylko kotlet schabowy z surówką z kiszonej kapusty, prawda? Polecam Jej strony zwłaszcza na bezsenne noce. Po ich obejrzeniu, nie zaśniecie aż do samiuśkiego rana 😉
Tę zupę nawet moja Niejadka wsuwała z apetytem.

Przepis pochodzi z Kwestii Smaku

Składniki na 4 porcje:

• 2 ząbki czosnku
• gałązka świeżego rozmarynu*
• 1 puszka pomidorów w sosie pomidorowym
• 4 łyżki oliwy z oliwek
• 1 – 2 szklanki bulionu
• 1 puszka ciecierzycy (gotowej do spożycia)**
• pęczek natki pietruszki
• sól, pieprz
• ugotowany długi makaron

Wykonanie:

Czosnek drobno siekam, lekko podsmażam w rondelku na odrobinie oliwy, dodaję gałązkę rozmarynu, pomidory i oliwę. Gotuję przez 10-15 minut. Dodaję bulion, odcedzoną ciecierzycę i posiekaną natkę pietruszki. Zupę gotuję jeszcze przez 5 minut. Doprawiam solą i pieprzem. Rozmaryn wyjmuję, połowę zupy miksuję, mieszam z resztą zupy. Podaję gorącą, z ugotowanym makaronem.

* Mając suszony rozmaryn, trzeba uważać, bo nie można go wyjąć z zupy, a pozostawiony w niej jest bardzo twardy i daje niezbyt pozytywne wrażenia podczas jedzenia. Suszony rozmaryn można np. zawinąć w gazę i tak ugotować w zupie lub też zagotować go w niewielkiej ilości wody, odcedzić i wywar dodać do zupy.

** Surową ciecierzycę należy wcześniej moczyć w zimnej wodzie przez 12 godzin, odcedzić, opłukać, zalać świeżą wodą i wtedy ugotować do miękkości.

3 komentarze
Poprzedni
Następny