Paryż. Owoce morza.

Na targach, bazarach, ulicznych straganach, gdzie sprzedają jedzenie, jestem jak dziecko w sklepie z zabawkami. I to typowe dziecko epoki komunizmu – ekscytujące się każdą zabawką, kolorami, fakturami. Perspektywa tego, że mogę sobie coś wybrać, zawsze bardzo mnie cieszy.
Tak więc do Paryża pojechałam z długą listą bazarów do odwiedzenia, nieskora do słuchania mojej przyjaciółki, że w niedzielę na Montmartre kupię wszystko na ulicy i niepotrzebny nam bazar.

Miałam pustą walizkę. W niej kilka ubrań i dużo plastikowych pudełek na jedzenie, które zamierzałam przywieźć.
W niedzielę poszłyśmy ulicami Montmartre. Wzdłuż straganów pełnych świeżych owoców, serów, bagietek. Było tam wszystko, o czym kulinarny podróżnik marzy, więc kiedy zobaczyłam owoce morza, wszystkie świeże i pachnące, nie mogłam się powstrzymać.

Kupiłam Cocquilles St – Jacques, po angielsku nazywane scallops, po polsku małżami świętego Jakuba. Ja nazywam je po prostu skalopkami – mają miękkie, rozpływające się mięso i są bardzo łatwe w przygotowaniu. Najważniejsze jest to, by nie smażyć ich zbyt długo.
W Polsce czasem je widywałam w niektórych hipermarketach. Niestety mrożone i bez pięknego korala, który jest najsmaczniejszą częścią małża.
Pisząc o tym, co w niedalekich od Polski krajach jest na wyciągnięcie ręki, a u nas niedostępne, bądź trudno dostępne, mam nadzieję na to, że i w naszym kraju już niebawem będzie można kupić świeże owoce morza. Bo wierzę, że jest na nie rynek i zapotrzebowanie. Że ci, którzy sprowadzają do Polski ryby wyjdą na przeciw oczekiwaniom tych, którzy swieżą rybę chcieliby jeść nie tylko nad wakacyjnym morzem.



Małże świętego Jakuba na straganie:

a tu po lekkiem podsmażeniu, z zielonym groszkiem cukrowym i octem balsamicznym:

Przepis zaczerpnęłam z książki Michela Roux Jr.

Przegrzebki z groszkiem cukrowym i świeżą miętą
/4 porcje/

200 g zielonego groszku cukrowego (lub świeżego groszku łuskanego) – użyłam obu
12 przegrzebków (małży św. Jakuba), najlepiej z koralem
1 pęczek świeżej mięty
2 cebulki szalotki
4 łyżki oliwy
2 łyżki słodkiego octu balsamicznego (im starszy, tym słodszy)
swieżo mielony czarny pieprz, sól

Zblanszować groszek cukrowy we wrzątku, nastęnie wyjąć i na chwilę zanurzyć w lodowatej wodzie.
Posiekać miętę i wymieszać z groszkiem, posiekanymi cebulkami i oliwą.
Sałatkę rozłożyć na talerzach (4), posypać solą i pieprzem.
Na patelni (najlepiej grilowej) rozgrzać odrobinę oliwy. Wrzucić przegrzebki i smażyć je 30 sekund z każdej strony. Posolić i popieprzyć. Położyć na sałatce, lekko skropić octem balsamicznym.

Smacznego!

Miłego dnia!

7 komentarzy
Poprzedni
Następny