Lody. Karmelizowane banany i różowy pieprz.

„Jak płonie krzew forsycji
Wśród nagich wiosennych drzew
– Jak niebo ogarnia
Pośpiesznych skrzydeł pęd-

Razem, za słońcem
Za słońcem wciąż
Razem, za słońcem
– Biegnijmy do kresu dnia.

-Tak jeszcze stoisz w progu
choć w drodze jesteś znów,
-Nic jeszcze nie twoje
Choć to już czasu pół,
Razem, za słońcem
Za słońcem wciąż
Razem za słońcem
-Biegnijmy do kresu dnia.
(…)”*

Posłuchaj „Forsycji” Michała Bajora.

Gdyby zdanie można było zacząć od kropki. Kropki, która zamyka chaos ulicy i zobowiązania dnia.
Po kropce byłaby przestrzeń – płonące na żółto krzewy forscycji, ciepły powiew wiatru na twarzy, który kołysze radość poranka.
Pierwsze muchy budzą się do życia. Pierwsze ślimaki wspinają się na mur w ogródku.
Gdyby czasem można odsunąć wszystko, czego nie lubię. Zostałby cichy poranek, w którym ptaki wyśpiewują swe trele, a dzieci odliczają w starej jak świat, zabawie w chowanego. Deszcz, który cicho uderza w parapet, gdy śpię.
Zapach świeżo posiekanego koperku i wesołe rozmowy przyjaciół przy stole.
Jak pięknie jest żyć. I być. Choćby przez chwilę.

Lody z karmelizowanymi bananami i różowym pieprzem

Pieprz różowy jest delikatny. Wspaniale zaostrza smak ciepłego karmelu, który rozpuszcza kremowe lody.

1 banan
1 łyżka masła
1 łyżka miodu
1/4 łyżeczki cynamonu
2-3 ziarenka różowego pieprzu
2 kulki ulubionych lodów (polecam wspaniałe lody Moevenpick o smaku creme brulee)

Banana pokroić na plastry grubości ok. 1 cm.
Masło i miód roztopić na patelni, włożyć plastry bananów, posypać cynamonem. Podsmażyć 30 sekund z każdej strony. Banany powinny się lekko skarmelizować.
Lody włożyć do miseczki, położyć na nich gorące banany, posypać pokruszonym pieprzem.

Smacznego!

*/autor słów utworu: Leszek Długosz
kompozytor: Wojciech Trzciński/

3 komentarze
Poprzedni
Następny