Crumble czyli kruszonka z karmelowym rabarbarem


Ten deser zrobiłabym zapewne już tysiąc razy, gdyby nie jeden drobiazg.
Jak wielu ludzi w dzisiejszych czasach, jem oczami. Nie przepadam za książkami kucharskimi, które nie mają zdjęć. Oczywiście mam takie, które nie mają nawet rysunków, a ja przerobiłam je od A do Z, ale mimo wszystko, zanim coś ugotuję czy upiekę, lubię zobaczyć na zdjęciu, czego powinnam się spodziewać.

Jest duża grupa dań, które są niefotogeniczne i nawet w pięknie wydanych książkach wyglądają tak, że natychmiast przewracam kartkę, by zobaczyć, co jest na następnej stronie. Z dzisiejszym deserem właśnie tak było.
Patrząc na zdjęcia crumble zawsze wydawało mi się, że musi być suche i piaszczyste i że to z całą pewnością nie dla mnie.

Pewnego razu leżąc rano w łóżku przypomniałam sobie, że jako dziecko zajadałam się kruszonką do ciasta drożdżowego. Jak wiele smaków z dzieciństwa, tak i ten jest w mojej smakowej pamięci bardzo żywy i wyraźny. Przypomniałam sobie, jak rozpływa się na podniebieniu chrupiąca, maślana kruszonka. Zobaczyłam siebie siedzącą gdzieś na zimnym piecu, wyjadającą łyżeczką smaczne grudki, którymi babcia czy mama posypywały wyrośnięte ciasto. I zapragnęłam ją zjeść. I to natychmiast!
Drugą niespodzianką, jaka mnie czekała, byla torba rabarbaru, którą kupiłam dzień wcześniej i o niej zapomniałam.
Mówią, że rabarbar jest niezdrowy (ze względu na dużą ilość szczawianów), ale ja nie porafiłabym go nie lubić. Cierpki, kwaśny, słodkawy, idealnie współgrający z wanilią czy truskawkami. Ten z dawnych czasów, to obrany, maczany w cukrze i jedzony na surowo, ach…

Po raz pierwszy, świadomie, nie zważając na paskudne zdjęcia w książkach kucharskich (i moje własne, niestety), zrobiłam crumble z rabarbarem.
I jedząc go, rozpływając się pod wpływem jego smaku, kiedy karmel miesza się z chrupiącą, waniliową kruszonką i cierpkim rabarbarem, zastanawiałam się, dlaczego, do licha, tak długo zwlekałam z jego zrobieniem? Deser, którego przygotowanie i pieczenie zajmuje łącznie jakieś pół godziny i nie wymaga specjalnych składników. Można go zrobic z jabłkami, bananami, czym kto lubi.

Crumble czyli kruszonka z karmelowym rabarbarem

500 g rabarbaru
100 g cukru
1 łyżeczka cukru waniliowego

Kruszonka:

100 g mąki
50 g masła zimnego, pokrojonego na kawałki
50 g płatków owsianych błyskawicznych (lub mąki owsianej)
30 g cukru pudru
szczypta cynamonu i gałki muszkatołowej (opcjonalnie)

do podania: lody waniliowe

Piekarnik nagrzać do temperatury 200 st C.
Rabarbar obrać, pokroić na kawałki.
Na patelni ze stalową rączką, na dużym ogniu rozpuścić cukier, cały czas mieszając. Kiedy zrobi się karmel, wrzucić pokrojony rabarbar, dodać cukier waniliowy i wymieszać. Rabarbar powinien pokryć się karmelem – po ok. 3 minutach należy zdjąć go z ognia.

Kruszonka: wszystkie składniki wymieszać drewniana łyżką w miseczce lub w malakserze. Posypać wierzch rabarbaru. wstawic z patelnią do piekarnika i piec 20 minut.
Jeśli nie mamy stalowej patelni: rabarbar pzekładamy do żaroodpornego naczynia lub blaszki i wówczas posypujemy kruszonką. zapiekamy.

Po upieczeniu odstawiamy na kilka minut (5-10), żeby lekko przestygło i podajemy. Najlepiej z lodami waniliowymi i mietą.

Pyszne i bardzo łatwe. Gorąco polecam.
Smacznego!

17 komentarzy
Poprzedni
Następny