Grzybowa.

Zastanawialiście się czasem, co miał w koszyku Czerwony Kapturek? Jako dziecko, dosyć często o tym myślałam. Byłam pewna, że niesie babci jakieś dobre ciasto, ale co jeszcze? Może zupę grzybową?
Wiem, że zupy grzybowe powinno się gotować w sezonie, ale ta chodziła za mną od tak dawna, że po prostu musiałam ją ugotować.
Dla niektórych zupa grzybowa musi być na mięsie – jeśli chcecie, proszę bardzo. Można wykorzystać do jej przygotowania wywar mięsny. Ja robię na bulionie warzywnym, który dosyć długo gotuję, by był intensywny w smaku.

Zupa grzybowa

300 g grzybów (swieżych lub mrożonych), ja użyłam prawdziwków
10 grzybów suszonych
2 litry wywaru warzywnego (ugotowanego na 1 włoszczyźnie, z dodatkiem 5 ziarenek ziela angielskiego i
2 liści laurowych )
1 duża cebula
1 łyżka masła
natka pietruszki
śmietana

Suszone grzyby zalać gorącą wodą i zostawic, by zmiękły.
Cebulę drobno posiekać. Masło rozpuścić na patelni, dodać cebulę i udusić ją do czasu, aż będzie złocista i miękka. Dodać grzyby (swieże lub mrożone) i dusić ok. 10 minut.
Wywar zagotować, dodać grzyby z cebulą oraz suszone grzyby. Gotować ok. 15 minut. doprawić solą i pieprzem. Podawać z posiekaną natką pietruszki i śmietaną.

Smacznego!

5 komentarzy
Poprzedni
Następny