Bułeczki

Chyba idzie wiosna.
Przeszukuję książki i zachwycam się zdjęciami z Karaibów, gdzie piękne kobiety udekorowały włosy świeżymi kwiatami. Chowam szare obrusy i wyciągam serwetki w kolorach sorbetów: bladożółte, pistacjowe i różowe.
Nawet w księgarni moje oczy szukają kolorowych okładek.
Od dwóch dni próbuję upiec wielkanocny wypiek tradycyjny na Cyprze i w Grecji. Nie rośnie, skubany. Może w końcu się uda… Może później, może jutro…
A więc pozwolę odpocząć skomplikowanym procedurom i zrobię coś prostego. Na przykład bułki.
Miękkie, maślane, ze złotą skórką.
I łatwe.

500 g mąki pszennej
160 ml wody*
1 jajko
40 g miękkiego masła
15 g cukru
1 łyżka mleka w proszku
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka drożdży instant
1 łyżka topionego masła do posmarowania bułeczek

Wszystkie składniki wymieszać ręcznie lub mikserem.
Przykryć ciasto ściereczką i odstawić na 1 h.
Podzielić ciasto na 12 części, ulepić z nich kulki. Używając np. ołówka, w każdej z nich zrobić na środku wgłębienie.
Posmarować stopionym masłem.
Odstawić do wyrośniecia na ok. 30-45 minut.
Piekarnik nagrzać do temp. 200 st C.
Wstawić bułeczki i piec ok. 15 minut. (Sprawdzić po 12 minutach stopień zrumienienia. Maksymalny czas pieczenia wynosi 18 minut).

Smacznego!

* w razie potrzeby należy dodać więcej płynu. Używam dosyć dużych jajek, więc konsystencja mojego ciasta była raczej luźna.
Ciasto powinno być elastyczne, ale nie twarde ani suche.

19 komentarzy
Poprzedni
Następny