Czekoladowe. Dla Przyjaciela w pociągu relacji Szczecin-Warszawa.

Przełom zimy i wiosny, kiedy świat pachnie ziemią dotkniętą odwilżą, pocałowaną słońcem. Garść pierwszych płatków cierpkich tulipanów, które odrywam w pośpiechu, by zanurzyć w nich twarz. Niecierpliwie czekam na potwierdzenie moich snów i w ogrodzie poganiam rośliny, by szybciej rosły, by pękły kwieciem i zielenią. Nie-zima w tym roku upłynęła szybko i mam nadzieję, że już nie wróci.
Wieczorami szukam jeszcze ukojenia w ciepłych aromatach jedzenia, czekolady, wilgotnej i cierpkiej, która czasem pachnie jak chryzantemy. I piekę ciasto dla przyjaciółki, która jedzie pociągiem, przez zaparowaną szybę ogląda mijający świat.
Czekolada jest dowodem miłości.
W połączeniu z kandyzowanym imbirem, płatkami migdałów i miękkimi morelami, to ciężkie ciasto jest niezwykłe. I w pewnym sensie luksusowe. Daleko mu do zwykłych babek i ucieranych ciast. Nie odmawiam im uroku, ale nie dzisiaj.

Wilgotne ciasto czekoladowe z imbirem i migdałami

180 g mąki
40 g kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia
100 g suszonych moreli, pokrojonych w kostkę plus 1 szkl wrzącej wody
160 g cukru
140 g migdałów bez skórki, zmielonych
4 jajka
120 ml mleka
100 g czekolady (użyłam pół na pół 70% i mlecznej Lindt), posiekanej
50 g kandyzowanego imbiru*
180 g masła, roztopionego, o temp. pokojowej

Piekarnik nagrzać do temperatury 180 st C.
Keksówkę o długosci 28 cm wysmarować masłem i wysypać tartą bułką.
Makę wymieszać z kakao i proszkiem do pieczenia.
Morele zalać wrzątkiem i odstawić na kilka minut, by zmiękły. Następnie przelać je na sitko i dobrze odsączyć. Muszą być prawie suche.
Cukier wymieszać z migdałami, następnie utrzeć z jajkami (dodając po jednym), wlać mleko. Kiedy masa będzie utarta, dodać mąkę. Chwilę zmiksować. Dodać posiekaną czekoladę, imbir i morele. Wymieszać łyżką. Wlać masło. Wmieszać. Przelać do keksówki i piec 60-70 minut.
Jeśli ciasto będzie się szybko rumienić, przykryć je folia aluminiową i dopiekać.
To ciasto zawsze pęka podczas pieczenia i nie należy sie tym przejmować.
Po upieczeniu ostudzić na kuchennej kratce.
Zawinięte w folię, można przechowywać w lodówce do tygodnia.
Smacznego!

*do kupienia w niektórch delikatesach i sklepach ze zdrową żywnością

16 komentarzy
Poprzedni
Następny