Pochwała prostoty. Jabłecznik.


To jedno z pierwszych ciast, które przychodzi mi do głowy, kiedy myślę o prostych i nieskomplikowanch wypiekach. To również jedno z pierwszych, jakie sama upiekłam, a przepis na nie jest w naszej rodzinie od zawsze.
Przyznaję, że długie i skomplikowane receptury raczej mnie nie zniechęcają do wykonania deseru, ale czasami mam ochotę zjeść kawałek ciepłego jabłecznika jak najszybciej, najlepiej zaraz. W tym wypadku „zaraz” trwa tylko 45 minut, w tym jakieś 5 minut przygotowań. Daję słowo!

Jabłecznik

4 jajka
1 szklanka cukru
1,5 szklanki mąki
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
3 łyżki oleju
2 łyżki wody
1 łyżka octu
4-5 małych jabłek – obranych i pokrojonych w ćwiartki
łyżka cukru
trochę cynamonu do posypania ciasta

Piekarnik nagrzać do temperatury 190 st C.
Jajka ubić z cukrem ok. 3 minut. Dodać pozostałe składniki, zaczynając od płynnych, a na końcu mąkę z proszkiem.
Okrągłą formę do ciasta o średnicy 26 cm wysmarować masłem i wysypać tartą bułką lub mąką.
Wlać ciasto. Poukładać na nim jabłka. Posypać łyżką cukru i cynamonem. Wstawić do piekarnika i piec ok. 40 minut. Po tym czasie należy sprawdzić drewnianym patyczkiem, czy ciasto się upiekło – jeśli patyczek wbity w ciasto jest suchy – ciasto jest upieczone.
Ostudzić.

Przed podaniem można posypać cukrem pudrem.
Smacznego!

19 komentarzy
Poprzedni
Następny