Ciepły Brownie Pudding z sosem czekoladowym


Przypominam sobie, jak kiedyś dostawałam na Gwiazdkę tabliczki czekoladopodobne zapakowane w papier ze Świętym Mikołajem. Mimo dziecięcego łakomstwa, nie byłam w stanie zjeść więcej niż kilka kostek.
Nie tak dawno temu, jeden z tygodników postanowił odtworzyć ‚tamten smak’ i w którejś firmie wytwarzającej czekoladę, dwojono się i trojono, by stworzyć czekoladkę PRL-u, która później była dołączana do gazety. Zastanawiałam się, ile ludzi, którzy kupili tygodnik, zdecydowali się na spróbowanie dołączonego smakołyku 😉 Ja w każdym razie tak. I zgodnie z przypuszczeniami redaktorów, i moimi własnymi, czekoladka byla niejadalna.

Czekolada i kakao to ważny element mojego deserowego życia. Czekoladowych deserów nie piekę zbyt często, ponieważ w naszym domu to głównie ja jestem ich miłośnikiem.
Moja Babcia pudełko kakao trzymała ukryte przed wnukami, ponieważ byliśmy w stanie wrzucić niewiarygodne ilości kakao do kogla mogla, którego, nawiasem mówiąc, też zjadaliśmy tony. Biedne kury ledwo wyrabiały się w wakacje z produkcją jajek 😉
Kakao było towarem deficytowym, takie pozostanie chyba w mojej pamięci ponieważ teraz, nawet kiedy kosztuje kilka złotych, nie moge się nadziwić, jak coś tak dobrego, może kosztować tak niewiele.
W restauracjach i cukierniach chętnie zamawiam czekoladowe desery, ale niestety tylko czasami smakują mi tak jak te, które robię sama. Jeśli zamawiam brownie, oczekuję, że będzie miękki, wilgotny, z minimalną ilością mąki i dużą ilością jajek. Suchy kawałek ciastka z kakao zamiast ciemnej czekolady to nie to, co tygrysy lubią najbardziej 😉

Ciepły brownie, a w dodatku pudding to coś, co uwielbiam.
Nie znam nikogo, kto powie „nie” ciepłej warstwie ciasta, pod którym jest gęsta czekolada z odrobiną Amaretto. A w dodatku przygotowanie deseru trwa tylko kilka minut. Bardzo lubię robić ten pudding wtedy, kiedy spodziewam się przyjaciółek. Kiedy pojawiają się w drzwiach, ja szybko wstawiam filiżanki do piekarnika i zanim zdążymy zamienić kilka słów, w całym domu roznosi sie niebiański zapach ciepłej czekolady.
Czy potrzeba czegoś więcej, by miło spędzić czas?

Ciepły brownie pudding z sosem czekoladowym
/przepis z Delicious/

Ilość: 4 filiżanki

120 g czekolady 70% (używam Lindt)
125 g masła
4 jajka
220 g cukru pudru
20 ml likieru Amaretto
75 g mąki
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
50 g kakao
bita śmietana (lub gęsta kwaśna śmietana) do serwowania

Sos czekoladowy:
125 g czekolady 70%
185 g śmietany

Piekarnik nagrzać do temp. 180 st C.
4 żaroodporne filiżanki o pojemności 100 ml wysmarować masłem.

120 g czekolady połamać na małe kawałeczki, masło drobno pokroić. W garnku zagotować wodę. Czekoladę i masło włożyć do miski, następnie miskę postawić na garnku z gotującą się wodą, która nie powinna dotykać miski. Mieszać czekoladę i masło, aż sie rozpuszczą. Lekko przestudzić.

Jajka ubić z cukrem pudrem, dodawać powoli czekoladę z masłem i amaretto.
Mąkę przesiać, połączyć z proszkiem do pieczenia i kakao i powoli dodawać do masy jajecznej, delikatnie mieszając łyżką.
Masę wlać do filiżanek i wstawić do peikarnika na 25 minut. (Ważne – proponuję sprawdzić drewnianym patyczkiem stan upieczenia w środku, pod wasrtwą ciasta. Niektóre piekarniki pieką szybciej i pudding można wyjąć już po 15 minutach).

Sos:
Czekoladę i śmietanę rozpuścić w kąpieli wodnej (tak, jak zrobiliśmy to z czekoladą i masłem).

Pudding podawać z bitą smietaną, polany ciepłym sosem czekoladowym.

smacznego!

10 komentarzy
Poprzedni
Następny