Buchty z powidłami


Mam kilka przedwojennych książek kucharskich. Dotychczas moje korzystanie z nich ograniczało się do przeglądania i podziwiania. Jednak mój ostatni nabytek, książka Marii Disslowej z 1930 roku, tak bardzo mnie zafascynował, iż postanowiłam upiec z niego coś jak najszybciej, zwłaszcza, że przepis, jaki znalazłam, wydał mi się łatwy i kuszący.
Zauważyłam, że przedwojenne książki kucharskie nie podają zbyt wielu szczegółów dotyczących czasu pieczenia czy wyrastania ciasta. Często są nie dość precyzyjne w podawaniu ilości składników. Ale są nieprawdopodobnym źródłem inspiracji, lustrem tamtych czasów. Bardzo lubię je po prostu mieć. Kiedy przeglądam stare kartki i zapiski na nich, myślę o tych wszystkich rzeczach i wydarzeniach, które towarzyszyły im przez tyle lat. Schowane gdzieś podczas wojny, trzymane w kredensie w czasie kryzysów gospodarczych.
Czytanie tych książek uświadamia mi, jak bogate jest nasze polskie dziedzictwo i jestem z niego dumna. Choć wydaje się, że jest zapomniane, mam nadzieję, że przyjdą czasy, gdy na nowo odkryjemy jego piękno.
Poniżej podaję przepis uzupełniony o moje szczegóły. Proporcje i składniki tak jak w oryginale.
Buchty są puszyste, wyrośnięte i takie w starym stylu właśnie.

Buchty z powidłami

3 żółtka
40 gram cukru
250 g mąki
20 g drożdży świeżych
1/2 łyżeczki soli
skórka cytrynowa
1/2 szklanki mleka (ok. 125 ml)
50 g masła, roztopionego i ostudzonego
120 g powideł (użyłam śliwkowych)

Żółtka utrzeć z cukrem na kogel-mogel. Dodać lekko podgrzane mleko, wyrośnięte drożdże, skórkę cytrynową i sól, a następnie mąkę. Zagnieść gładkie ciasto. Na końcu dodać masło. Dokładnie wyrobić. Przełożyć do miski, przykryć ściereczką i pozostawić do wyrośnięcia (u mnie trwało to ok. 2 h).
Gdy ciasto wyrośnie, odrywać kawałki o wadze ok. 40 g – ręce maczać w tłuszczu, bo ciasto jest raczej klejące, ale nie należy dosypywać mąki.
Formować bułeczki, do każdej wkładając do środka czubatą łyżeczkę powideł.
Bułeczki układać w wysmarowanej masłem formie tak, by się lekko stykały. Odstawić do wyrośnięcia na ok. 1 h.
Piekarnik nagrzac do temp. 180 st C.
Wyrośnięte buchty posmarować białkiem i wstawić do pieca na mniej więcej 20-30 minut – należy sprawdzac drewnianym patyczkiem, czy ciasto w środku nie jest surowe.
Po upieczeniu lekko wystudzić i ‚pocukrować’. „Podawać z sokiem lub śmietaną”.

Smacznego!

13 komentarzy
Poprzedni
Następny