Tęsknota za latem i Aceto Balsamico di Modena


Dzisiaj będzie banalnie. Po prostu sałatka Caprese. Ale taka, w której jest dużo dobrego: bazylii, pomidorów, oliwy, a przede wszystkim starego octu Aceto Balsamico di modena, który jest gęsty i słodki i nie ma nic wspólnego z kwaśnymi octami.

Kilka lat temu, kiedy dowiedziałam się, że istnieje taki ocet, nie wiedziałam, ile przyjemności może dostarczyć używanie go w kuchni. Wychowana na Occie spirytusowym, który był zawsze dostępny w sklepach, bez względu na czasy, nie wiedziałam, że pewnego dnia spróbuję czegoś, za czym będę czasem tęskniła, co też będzie octem, ale jakże innym.
Kiedys Giorgio Locatelli pokazywał w telewizorze ocet pięćdziesięcioletni. Była to malutka buteleczka o wartości 150 funtów… Gdybym miała nieograniczony budżet, taki ocet prawdopodobnie stałby codziennie na moim stole.
To może głupie i dziwne, ale zdarza mi się obudzić w nocy i pognać do kuchennej szafki, gdzie mam zawsze butlę starego Aceto Balsamico – im starszy, tym lepszy. Lubię nalać go odrobinę na talerzyk i zjeść solo.

Lubię go jeść z kromką ciabatty i oliwą, z sałatkami, ale również polewam nim latem świeże truskawki. Rozkosz.

Dzisiaj Caprese, która obowiązkowo musi być z Aceto Balsamico.
Jakiś czas temu dostałam butelkę Aceto Balsamico firmy Acetaia Pedroni, która istnieje od 1862 roku.
Tutaj można poczytać niezwykłą historię tej firmy, która jak wiele rzeczy we Włoszech, zrodziła się z pasji i przetrwała stulecia:

http://www.acetaiapedroni.it/default.php?t=site&pgid=18

Przepis na sałatkę caprese:

Mozarella pokrojona w grube plastry
Oliwa z oliwek
Świeża bazylia lub pesto (uwielbiam to drugie!)
Ocet Aceto balsamico
sól i pieprz
Pomidory obrane ze skórki i pokrojone (obranie ich sprawia, że smakują jak truskawki)

I tyle. Wersji jest tyle ile ludzi.

Smacznego!

5 komentarzy
Poprzedni
Następny