Domowy twaróg


Moja ulubiona wersja twarożku pochodzi z dzieciństwa. Pamiętam, że Babcia ugniatała biały ser widelcem, dolewała do niego śmietany, dodawała surowe żółtko, cukier puder i wanilię. I od zawsze przygotowuję twarożek w ten sposób. Niestraszna mi ptasia grypa, salmonella i, Bóg jeden wie, co jeszcze.
Moja Babcia sama robiła twaróg. Codziennie wieczorem mój wujek wskakiwał na rower i jechał do sąsiadów po mleko. Czasem towarzyszyłam mu w tych wyprawach i nigdy nie zapomnę mleka prosto od krowy, którym częstowała mnie gospodyni. Zdarzało się, że obok szklanki mleka stało na talerzu ciasto murzynek – wyrośnięte i puszyste, wówczas mój niedościgły ideał. Ciepłe ciasto i mleko, nie wiem, co smakuje bardziej domowo?
Ale znowu odbiegam od tematu, jakim ma być domowy twaróg. Uwielbiam go i robimy go za każdym razem, kiedy jakaś dobra dusza obdaruje nas prawdziwym wiejskim mlekiem. Wiem, że w dzisiejszych czasach nikomu nie chce się samemu piec chleba, robić sera, czy – o zgrozo;) – masła. Ale ja należę do tej grupy szaleńców, którzy gdyby mogli, hodowaliby kury, kozy, krowę i warzywa. Może na stare lata będę wieść żywot miłej wiejskiej staruszki, kto wie?

Domowy ser biały
/z podanej ilości wychodzi ok. 300 gram sera/

2 litry mleka
5 łyżek zsiadłego mleka

Mleko lekko podgrzewamy do temp. 40-50 st C. Następnie dodajemy do niego zsiadłe mleko i odstawiamy na tak długo, aż mleko się zsiądzie, co trwa ok. 15-24 godzin (lub przez noc) – im cieplej, tym ten proces nastąpi szybciej. Im dłużej, tym mleko, a później twaróg, będą kwaśne.
Kiedy mleko się zsiądzie, podgrzewamy je, ale nie doprowadzamy do zagotowania. Odstawiamy.
Po 15 minutach przecedzamy przez cienką szmatkę, najlepiej czystą pieluszkę tetrową. Jeżeli chcemy, żeby ser był bardziej suchy, zawiązujemy szmatkę i układamy ser na talerzu, następnie kładziemy na nim deskę i przyciskamy czymś ciężkim (kamień polny pasuje jak ulał;)
Po 1/2 godzinie ser jest gotowy.

Smacznego!

17 komentarzy
Poprzedni
Następny