Bułeczki z Chelsea


Kolejne buleczki na sniadanie…

Chelsea buns

1 szklanka mleka
1 jajko
500 g mąki
½ łyżeczki soli
75 g cukru pudru
50 g miękkiego masla
1 lyżeczka drożdży instant

Nadzienie

25 g masla, roztopionego
100 g rodzynek (greckich i sultanek)
50 g kandyzowanej skórki pomarańczowej
25 g drobnego cukru wymieszanej z 1 lyżeczką przyprawy do piernika

Polewa:

50 g cukru pudru
60 ml wody
1 lyżeczka wody pomarańczowej

Skladniki ciasta wyrobić w maszynie. Przelożyć do miski, przykryć folią i zostawić na noc w lodówce.
Rano wyjąć ciasto i zostawić w temperaturze pokojowej na godzinę.
Następnie rozwalkowac je na kwadrat o boku 30 cm. Posmarować maslem, posypać cukrem, a następnie rodzynkami i skórką pomarańczową. Zwinąć rulon. Pokroić go na 12 równych plastrów.
Kwadratową blaszkę o boku 24 cm wylożyć papierem do pieczenia. Ulożyć w niej plastry, posmarować pozostałym maslem. Przykryć folią i odstawić do wyronięcia na 30-45 minut.
Piekarnik nagrzać do 180 st C.
Wstawić buleczki i piec je ok. 20 minut – do czasu zrumienienia.
Po upieczeniu pozwolić im lekko przestygnąć, a w tym czasie przygotować syrop: w malym garnuszku zagotować wodę z cukrem. Na końcu dodać wodę pomarańczową. Syropem polać buleczki. Zostawić je na kilka chwil.
Smacznego 🙂
Przepis pochodzi z: The Complete Book of Bread and Bread machines by C. Ingram & J. Shapter

11 komentarzy
Poprzedni
Następny