Gofry na zakwasie

Kupiłam nową książkę. „The Bread Bible” Beth Hensperger. Jest w niej 300 przepisów na chleby, bułki, ciasta, gofry… Zaintrygował mnie przepis na gofry na zakwasie.
Ich przygotowanie trzeba rozpocząć w wieczór przed planowanym śniadaniem. Zakładam bowiem, że smakują one najlepiej rano, podane ze śmietaną albo serkiem. Nie są to gofry, jakie my znamy, czyli chrupiące i twarde. Te przypominają raczej grube naleśniki, są miękkie. Autorka pisze, że można je zrobić na dwa sposoby – w formie gofrów lub grubych naleśników usmażonych na patelni.

Gofry lub naleśniki na zakwasie

1 szklanka zakwasu (użyłam żytniego z mąki typ 720)
1,5 szklanki pełnego mleka
2 szklanki mąki pszennej
2 duże jajka
2 łyżki oleju
1/2 łyżeczki soli (w oryginale jest 1 łyżeczka, ale wg mnie to za dużo)
1 łyżeczka sody
Olej lub topione masło do wysmarowania formy gofrowej

Wieczorem przed pieczeniem: W średniej misce wymieszać zakwas, mleko i 1 szklankę mąki. Wymieszać. Przykryć i wstawić do lodówki.
Rano: Dodać pozostałą mąkę, jajka, sól i dodę do mikstury zrobionej poprzedniego wieczora. Zmiksować, ale niezbyt długo – dosłownie tylko tyle, by składniki się połączyły.
Rogrzać gofrownicę, posmarować ją masłem lub olejem. Wlewać ok 1 szkl. masy i piec 4-5 minut, aż gofry będą złociste. Im dłużej się będą piekły, tym będą bardziej chrupiące.
Do momentu podania trzymać w piekarniku rozgrzanym do temperatury 100 st C.
Gofry są raczej neutralne w smaku, więc można je podawać z dowolnymi dodatkami, zarówno wytrawnymi, jak i słodkimi. Najlepiej smakują ciepłe.
Smacznego!

7 komentarzy
Poprzedni
Następny