Makaron z cukinią i rodzynkami

Zawsze, kiedy robię ten sos, jestem pod wrażeniem prostoty jego wykonania. Przepis znalazłam u Nigelli, w książce „Forever Summer”, ale zmodyfikowałam go trochę. W oryginale Nigella proponuje makaron papardelle, ja – z braku takiego, użyłam rurek. Sos robię zawsze wtedy, kiedy kompletnie nie mam ochoty na stanie przy garach, ponieważ jego przygotowanie zajmuje 5 minut, bo później sam się robi. Słodycz rodzynek i gładka konsystencja sosu sprawiają, że wiele osób nie ma pojęcia, że oto jedzą cukinię. Nigella radzi cukinię pokroić w plasterki, ja wolę ją zetrzeć na tarce, by sos przypominał bardziej pulpę.

A więc, do dzieła:

2 duże cukinie
garść rodzynek
duża łyżka masła
2 łyżki oliwy
2 ząbki czosnku, zmiażdżone
trochę tartego parmezanu
sól i pieprz
makaron – papardelle lub inny
ew. orzeszki pinii

Cukinię ścieramy na tarce. W garnku rozgrzewamy oliwę z masłem, podsmażamy czosnek, następnie dodajemy cukinię i rodzynki. Zmniejszamy ogień i gotujemy 40 minut.
W międzyczasie solimy i pieprzymy do smaku.
Sos będzie przypominał średnio gęstą pulpę – jeśli ktoś woli plasterki – zamiast ścierania na tarce, można cukinię pokroić.
Gotujemy makaron, mieszamy z sosem, z wierzchu obsypujemy parmezanem. Jeśli mamy orzeszki piniowe – prażymy je lekko na suchej patelni i posypujemy makaron.
Smacznego!

4 komentarze
Poprzedni
Następny