Moje śniadania: Naleśniki z czarnym sezamem, jabłkami i solonym karmelem

nalesniki-1

Na opuszczonych, zarośniętych wysoką trawą i wybujałymi bylinami działkach, rosną stare, zdziczałe drzewa jabłoni. Wiosną obsypane kwieciem, latem uginające się od maleńkich jabłuszek. Nie miałabym odwagi, żeby wejść przez płot i je zerwać. Nie moje – nie ruszam. Na furtkach zardzewiałe łańcuchy zakończone kłódką, której nikt nie otwierał przynajmniej dziesięć lat. Wzdłuż dziurawych płotów, co…

Czytaj dalej
0 Komentarzy

Z kuchennej półki, The kitchen shelf

kitchsh6

  Dziś chciałabym podzielić się z Wami refleksją na temat niedawno kupionej przeze mnie książki, genialnej w swej prostocie. Wprawdzie książka jest po angielsku (może doczeka się kiedyś polskiej wersji?), ale jest tak prosta i przejrzyście napisana, że jestem pewna, że nawet największy kuchenny laik znajdzie w niej coś dla siebie. Moja kulinarna biblioteka już…

Czytaj dalej
2 Komentarze

Moje śniadania: waniliowe małdrzyki z duszonymi jagodami

maldrzyki-3

Sezon jagodowy zawsze trwa zbyt krótko. Kupowane na słoiki litrowe, blaszane kubki czy na kilogramy, tuż przy drodze. Albo na bazarze. Wieki temu zbierałam je sama w Puszczy Knyszyńskiej, w tajnych miejscach, które znał mój Dziadek. Trzeba było wyskoczyć z ciepłego łóżka tuż po świcie, kiedy brzask dnia zaglądał przez osłonięte zasłoną okna.  Ale wstawałam…

Czytaj dalej
14 Komentarze

Leczo

leczo-1

Znacie to uczucie, kiedy otwieracie drzwi lodówki i dochodzicie do wniosku, że nie ma tam nic ciekawego? Ja mam tak dziś z szafką, w której przechowujemy słodycze. Jest ich tam coraz mniej i mniej, a my sięgamy po nie coraz rzadziej. Ostatnio nawet nie otwieram książek z przepisami na ciasta – wszystko wydaje mi się…

Czytaj dalej
12 Komentarze

Sztuka Fermentacji

image

Chciałabym napisać, że lato to czas nadrabiania lekturowych zaległości, ale to nie jest prawda 😉 Książki rosną stosami na parapecie, na podłodze, na biurku, a ja otwieram je i zamykam: Spaaaać, poczytam jutro. Są jednak takie, które otwieram i zamknąć ich nie mogę. Czytam po nocach albo bladym świtem, kiedy dzieci mnie obudzą o piątej…

Czytaj dalej
7 Komentarze